Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.05.2016
środa

Amerykańscy pisarze kontra Trump

25 maja 2016, środa,

Ponad 600 amerykańskich pisarzy na czele ze Stephenem Kingiem napisało „list otwarty do Amerykanów”, w którym wyrażają swój sprzeciw wobec kandydatury Donalda Trumpa.

Podpisali go m.in. Lauren Groff, Francine Prose, Michael Chabon, Karen Russell, Peter Ho Davies, Junot Díaz and Tobias Wolff. Pisarze protestują przeciwko odwoływaniu się przez kandydata Republikanów do najniższych instynktów i do groźnych żywiołów społecznych, przeciwko negowaniu praw mniejszości. Protestują, bo „historia dyktatur jest historią manipulacji, demagogii i kłamstw”.

No dobrze, tylko czy czytelnicy Kinga, których jest mnóstwo i wśród głosujących na Republikanów, mogą zmienić swoje stanowisko pod wpływem ulubionego pisarza? King zresztą już wcześniej zabierał głos w sprawach politycznych, natomiast rzeczywiście w sytuacji zagrożenia nie tylko w Stanach, ale i Europie wracają czasy silnego politycznego zaangażowania pisarzy. Tylko czy ich głos będzie słyszalny?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Może te pouczanki autorytetów, to jeden z powodów powodzenia demagogów, którzy autorytety „olewają”. Może ludzie mają dość pouczanek autorytetów, swego rodzaju autorytetaryzmu.

  2. Te autorytety patrza z gory na reszte pospolstwa ktore nie interesuje sie tym co oni splodzili. Wyjawszy Kinga ktory czytany jest przez masy lub po prostu ogladany w filamch i serialach TV, te nazwiska nie sa znane nawet z listy New York Timesa. A to jest dokladnie to czego przecietny Amerykanin ma dosc. Trump ma moze niewyparzony jezyk, lubi glupio gadac na swoj temat ale oferuje alternatywe na dretwe mowy. Kocham Kinga ale zaglosuje na Trumpa.

  3. No, to tych 600 dobrze się przysłuży Trumpowi? Jak „Polityka” Kaczyńskiemu…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja jestem amerykańskim „pisarzem” i popieram kandydaturę Trumpa , a protestuję przeciwko kandydaturze pani Clinton . Potrzeba wymiany elit politycznych jest powszechnie odczuwalna. Dziedziczenie najwyższych stanowisk , po mężu, po ojcu , po bracie, jest zjawiskiem bardzo groźnym i taka „powtórka z rozrywki” nie powinna się Ameryce przydarzyć jeszcze raz.

  6. Amerykańce mają 600 pisarzy? Kiedy ja to wszystko przeczytam?

    Donalda mamy już lepszego w Europie, drugiego nie potrzeba. Stawiam na Hilary, która też byłaby ciekawszą postacią literacką.

  7. Aaaaa konkretnie p. Woytku to na czym bedzie polegala wymiana elit i rzady Trumpa.
    Jak na razie to zapowiada wywiezienie jednym ,albo wieloma transportami samolotowymi 11 milionow nielegalnych latynosow. Logistycznie, jak to rozegra, nie wspominajac o procedurach deportacyjnych? Nastepnie wybuduje na koszt rzadu meksykanskiego mur na calej juz dlugosci granicy z tym krajem. Nastepnie zakaze na czas nieokreslony przyjazdu do Ameryki wszelkich osob wyznania islamskiego, wyjatek zrobi do mera Londynu. Nie bedzie sie wtracac w posiadanie bomby atomowej przez milujace sie, ciagle w tlumionym konflikcie Korei Pld. i Japonii i inne kraje tamtego rejonu. Juz widze naparzanie sie atomowe obydwoch Korei. Powie niegrzecznym firmom jak np. Apple, ze jak nie ustawia tasm i stolkow do produkcji w USA do wsadzi ich do kata, a moze na groch? To jakie stawki przewiduje dla tych amerykanskich robotnikow, ktore gwarantowalyby stosowne ceny na wyroby? Nie tylko elektroniczne.
    Szkoda, ze nie sluchasz jego Refrenu. Muslims? I have a lot muslims friends. They are great, terrifick, ok? Mexican? Mexican people love me, they are wonderfull, great i ukochane terrifick, I have o lot Mexican friends, ok? Women? My three wifes love me, they thrust me, they know I’m the best, terrifick, ok? I make America great again. ok?!
    Itd… po prostu jaja. Nie wspominajac o takich smaczkach jak wyposazenie w bron wszystkich nauczycieli od przedszkoli ,poczawszy, karanie kobiet za aborcje. Problem jest taki, ze ludzie zarowno w Ameryce jak i wszedzie sa w glebi siebie zli. I on jako dobry salesmen and showmen wie co ludziom nalezy sprzedac. Ksenofobie, bigoteria, rasizm, nienawisc do wszystkiego, co z ‚Waszyngtonu”. ,On wyraza ich tesknoty nieporawne politycznie, ci co go popieraja n ienawidza wszystkich „innych”, chociaz to, ich dziadek np. uciekl z nedzy sycylijskiej, albo on sam jest emigrantem z Polski od kilkunastu lat i zabiera prace „prawdziwym” Amerykanom. Jeszcze ciagle o czarnych nie wypowiada sie, chociaz wszelakie organizacje bialych supremistow go poparly. Wiec na razie skupilo sie na Latynosach i muzulmanach. Pozyjemy, zobaczymy, ale n ie rozsmieszaj mnie powaznym traktowaniem tej osoby i jego wystapien. Ok? he, he.
    Jeden promyk widze w jego zapowiedziach. Moze rzeczywiscie Ameryka porzucilaby NATO i bujajcie sie sami w Polnocnoatlantyckim sojuszu. Niestety, nierealne. Ok?!

  8. Sunders a nie Clinton moze wygrac z Trumpem.
    Fox News forever.

  9. Obawiam się że nie. Sam mieszkam tutaj i politykę generalnie śledzę, na stronę główną NYT zaglądam codziennie plus Guardian wydanie USA plus krajowe sieciówki telewizyjne i nic takiego nie zauważyłem przed linkiem autorki do LAT. Widać że warto zaglądać do mediów polskich nawet żyjąc w Stanach.

    Pomóc to to pewno nic nie pooże, gość idzie jak walec, prawie jak Kaczyński. W najlepszym razie ten sam efekt jak załamywanie rąk trzódki Żakowskiego na TOKFM w Polsce. Czyli efektywnie żaden.

    Osobiście mnie Trump przeraża, amerykańskie wydanie Il Duce, ta sama bufoniasta bucołowatość minus pewien europejski szfit intelektualny kulturowy ewidently u Mussoliniego a którego kompletnie i po amerykańsku u Trumpa brak. Odświeży scenę polityczną w Stanach z pewnością, w tym sensie jak Mussolini odświeżył włoską.

  10. Bylam na dwoch wiecach z Sandersem. Jeden jesienia, kiedy jeszcze n ie byl taki znany i odbywal sie wypelnionej sali widowiskowej,, drugi na kilka dni przed wyborami w stanie NY na powietrzu, gdzie bylo juz wiele tysiecy ludzi. Najbardziej optymistyczna byla obecnosc glownie mlodych. Na drugim wiecu juz byla spora mieszanka rasowa, twarze skazone jednak jakas mysla i wiele czterdziestolatkow z dziecmi w wieku 10+. Trump, Clinton, a nawet stary Sanders przemina, ale nie przeminie nowa swiadomosc mlodych i wchodzacych w zycie Amerykanow, ktorzy w odroznieniu od milosnikow Trumpa wiedza cos wiecej. Chociazby to, ze socjalizm jednak rozni sie od faszyzmu i ze Ameryka nie jest najlepszym krajem dla swoich mieszkancow, bo gdzie indziej sa zabezpieczenia socjalne, tansza nauka, dostepna dla wszystkich opieka zdrowotna itd, nie wspominajac o jego ciaglym przypominaniu 1/99 i skad sie to bierze.
    Oprocz prezydenta Ameryka ma cialo ustawodawcze, wiec bzdury Trumpa niewiele maja szans na realizacje. Wsrod republikanskich kongresmenow, czy senatorow jest jednak paru nawet nie normalniejszych, ale wiedzacych cos o legislaturze obowiazujacej w tym kraju.
    Mnie najgorzej martwi, ze ten czlowiek swoja retoryka zagraza bezpieczenstwu Ameryki, bo jak dlugo ekstremisci muzulmanscy nie zechca odpowiedziec na jego mowe nienawisci, pogardy i insynuacji? Ile dodatkowych pieniedzy juz przeznacza sie na dodtakowe jawne i niejawne sluzby, ktore staraja sie nie dopiscic do najgorszego.

  11. @snakeinweb
    Nie wiem co mozesz miec przeciwko autorytetom sam uznajac goraco autorytet Kosciola. Dla wielu ludzi pisarze sa autorytetami i nie osiagaja tego wyglaszajac „pouczanki”, co jest wlasnie specjalnoscia kosciolow.
    Autorytet pisarza ma zupelnie inne zrodla.

  12. @pajak
    Jezeli „pospolstwo” nie interesuje sie literatura, to jak moze wiedziec, ze jest ona „dretwa mowa” i odrzucac ja na rzecz wielkiej, odnowicielskiej retoryki Trumpa?
    Skad Ci wiadomo, ze pisarze gardza pospolstwem? Moze stad, ze sam za duzo nie czytasz i na wszelki wypadek wolisz myslec zle o tych co uzywaja glowy do myslenia i pisania niz miec do siebie pretensje o ignorancje.

  13. Trump: mixt Benito Mussolini+ Joseph Mccarthy

    Najlepsza charakterysteke Donalda Trumpa, wedlug mnie, zrobil znakomity i pelen humoru
    pisarz i laureat Pulitzera RICHARD FORD (byl u nas w Malmö w lutym), ktory m .in. powiedzial, ze wybor ewnetualny Trumpa na najwieksze stanowisko w USA to bedzie nawet obraza takich prezydentow z historii Stanow Zjed. jak Andrew Jackson, Warren G Harding czy Richard M Nixon.

  14. Fajnie, że ludzie pokroju Kinga tak aktywnie uczestniczą w życiu politycznym.