Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej

30.09.2009
środa

Kot Konwickiego i pana Plamki

30 września 2009, środa,

Nazywał się Iwan (Wania) i doczekał się nawet swojego hasła w krzyżówce. Na jego ślady można natrafić nie tylko w wywiadach (zwykle wskakiwał na kolana rozmówcom Tadeusza Konwickiego), w książce „Nowy Świat i okolice”, ale jest też osobnym bohaterem książeczki dla dzieci Konwickiego pt. „Dlaczego kot jest kotem?” z akwarelowymi, bardzo ładnymi ilustracjami Danuty Konwickiej. Wania chciał być psem, potem chłopcem chodzącym do szkoły, ale w końcu słusznie uznał, że nie ma nic lepszego niż bycie kotem, który zerka jednym okiem na rybkę na talerzu, a w nozdrzach czuje zapach waleriany.  – Co to jest waleriana? – pyta Maciek. Niemal znikły z naszego życia kropelki walerianowe i Maciek nie znał ani zapachu, ani ich niesłychanego wpływu na koty. Na ilustracjach Konwickiej Iwan ma spojrzenie raz sprytne i inteligentne, a raz okrągłe, bezmyślne, jak na tym płocie, przyłapany w trakcie wchodzenia.

Paradę kocich dziwolągów, indywidualistów, ekscentryków, tłuściochów i chuderlaków z rozkoszą śledziłam w mojej ulubionej kociej książeczce Carolyn Sloan „Pan Plamka i jego kot” z ilustracjami Fritza Wegnera. Barnaba co dzień wygląda inaczej, bo pan Plamka, malarz, rano maluje go zależnie od humoru: raz jest fantazyjny, innym razem elegancki tak, że może iść do restauracji. Kiedy indziej jest tak brzydki, że śmieją się z niego inne głupie koty i nawet myszy. Nie może ich złapać, bo pan Plamka nie namalował mu wąsów. Właśnie z tej książeczki się dowiedziałam, po co kotu wąsy.

Maćka najbardziej poruszył Barnaba w wersji chudej, któremu trzeszczały kości: trzsztrzsztrzsz…  i Barnaba wesoły, jak z Picassa, z dwoma ogonami i w pomarańczowo – żółte paski. Na rysunku Maćka obok jego faworytów jest też Barnaba elegancki z gitarą, śpiewa, żeby zapłacić za obiad w restauracji.  Książeczka Sloan towarzyszyła często mi przy jedzeniu – tylko naprawdę ulubione książki zabierałam do stołu. I teraz nosi wyraźne ślady konsumpcji. Fascynowała mnie już sama okładka pełna kocich motywów dekoracyjnych: koci fotel, koci pomnik, kocia gitara, koci wazon itp. Na rysunkach Wegnera koty mają najdziwniejsze wyrazy pyszczków, od rozanielonych – po przerażone jak te, które bały zarazić się niebieską  wysypką Barnaba. W dodatku często zastygają w typowo kociej pozie: zagapione z wysuniętym języczkiem.

Moje dzieciństwo kojarzy mi się z kotami: mieliśmy kota indywidualistę, którego nazwałam Prawnuczka, ale potem okazał sie dumnym kotem.  Piosenka rodzinna mówiła o tym, że „kot się wspina, gdy w zegar patrzy Justyna” . Pierwszy mój wierszyk to Tuwima „Miauczy kotek miau, coś ty kotku miał?”. Uśmiech Kota z Cheshire w „Alicji”. Maciek też ma skłonność do kotów. Swojego nie ma, ale opowiada o kocie Bazylku, po wizycie u moich rodziców. –  No i on sam spuszcza wodę! Na początku myślałam, że to żart, a to była prawda.

Ostatnio okazało się, że jeszcze w przedszkolu, rok temu, czytali „Przygody Filonka Bezogonka”. Kiedy Maciek zobaczył moje zazdrosne spojrzenie, dodał natychmiast: – Tylko zaczęliśmy i wolę go przeczytać całego z tobą, mama. Uff, odetchnęłam, żadnego Filonka beze mnie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Pamiętam pana Plamkę, fantastyczna książka 🙂 z książek o kotach mogę jeszcze polecić „Puf i Muf”, autor N.Tanska – także ma oryginalne ilustracje (polskie wydanie było chyba tylko jedno, w 1974r.). a jak Maciek troche podrośnie, to szczerze zachęcam do przeczytania „Zadziwiającego Maurycego i jego edukowanych gryzoni” Terry’ego Pratchetta; książka jest oficjalnie przeznaczona dla dzieci bodajże między 9 a 12 rokiem zycia, ale osobiście zastanawiam się, czy dla niektórych 9-latków nie będzie za bardzo mroczna, a fabuła – skomplikowana. Ja jako dwudzistoparolatka przeczytałam z zapartym tchem, zreszta jak wszystkie inne książki Pratchetta 🙂 Przedstawiony w niej wizerunek kota nalezy moim zdaniem do najlepszych w literaturze.

    No i jest jeszcze „Kocia Mama” Buyno-Arctowej, pozornie dziewczyńska lektura, ale znam chłopców, którym sie podobała.

  2. Niezmiennie podziwiam rysunki Maćka. 🙂 Książek nie znam, niestety. Trzeba to naprawić….

  3. Ja też nie, ale o kotach mogę zawsze.
    Koci salon pyszny, jest na co popatrzeć.
    Kot to jest stworzenie doskonałe.

    Niedawno kupiłam sobie najważniejsze wypisy z literatury przedmiotu pt. „My mamy kota na punkcie kota”. I tytuł dokładnie oddaje stan mojej duszy w tym temacie.
    Ilustracje w tej książce to też perełki same w sobie.

    Gdzieś mam w albumie, zaraz zajrzę, o jest:
    http://picasaweb.google.com/maria.tajchman/OwczarkowaBuda#slideshow/5303707002410731074 😀
    To dla Maćka, za jego piękne ilustracje. 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Na mój dusiu! Jo tyz dopiero od kota pona Plamki dowiedziołek sie, na co kotu wąsy! Bo kot mojej gaździny – beskurcyja jedno – nie fcioł mi pedzieć.
    O kocie pona Konwickiego i Bezogonkowym Filonku… eee… yyy… nie cytołek 😳
    Ale tak w ogóle to w casak, kie byłek sceniakiem, moim ulubionym kotem literackim był taki barzo duzy kot, lubiący brykać, przyjaciel Puchatka i Prosiaczka. Teroz zaś moim ulubionym literackim kotem jest tyz barzo duzy kot – Richard Parker z „Życia Pi” 😀

  6. Książki pana Plamki nie czytałam,szkoda .Ale polecam „Kocią mamę”,
    pamiętam jak przy niej płakałam.Sama nie mam kota chociaż bardzo je lubie ale moja mama nie lubi kotów,(w rodzinie oczywiśćie są).A do czego
    kot musi mieć wąsy???

  7. Kruszyno – Samson bez wąsów wlazł w dziurę w płocie i się zaklinował. Gdyby miał wąsy wiedziałby, że dziura jest za mała. Chyba tak jest naprawdę, że jak zmieszczą się wąsy – to przejdzie i reszta kota 🙂
    A „Kocią mamę” postaram się zdobyć.

    Demonko – dzięki za podpowiedzi, notuję i szukam!

    Mt Siódemecko – bardzo dziękujemy z Maćkiem za Czcigodnego Pana Kota, świetny obrazek i jaki prawdziwy 🙂

    Owcarku – o tak, duże koty też lubimy, nie mówiąc o dużych pieskach 🙂

  8. Dobrze, dobrze, lista tytułów w ważnym temacie rośnie.
    Jak tak dalej pójdzie, życia mi nie starczy, żeby nadrobić zaległości. 😀
    Maciek ma jeszcze szanse. 🙂

  9. „Pana Plamki i jego kota” nie znałam przyznam. Z każdym wpisem w tym blogu powiększa mi się lista książek do kupienia w antykwariacie i na pierwszy plan w planach remontowo-budowlanych wysuwa się zrobienie nowego dużego regału na książki 😀
    Z nowych książek o kotach mogę z czystym sumieniem polecić „Kocie historie” Tomasza Trojanowskiego. Książka pełna humoru i ciepła

  10. Maciek ma szczęście – fantastyczną mamę, książki i wyobraźnię. Rysunki zachwycające- może rośnie następca bezkonkurencyjnego Szancera?
    Co do kotów, to zdecydowanie wolę psy,ale… Kochani, wąsy kota to nic innego tylko definicja pojęcia – transcendentny( ponieważ są na zewnątrz kota).
    Moje ulubione to oczywiście T.S.Eliota kociaki i kociska o trzech imionach.

  11. Z ostatniej chwili – polecam urokliwą impresję
    – You Tube georges303 Cwana Lola

  12. Witam,
    w imieniu Kociego Króla, mojego syna, chciałabym uzupełnić miauczącą wyliczankę. Zaczynamy od Tomka Kociaka z serii Biblioteka Królika Piotrusia (autorstwa Beatrix Potter- tak, to te małe białe książeczki z pięknymi obrazkami). Potem Kocie Sprawki Bożeny Kaniewskiej-Pakuły. Zaraz potem dobranockowe Kocie Opowieści o Lusi Marty Berowskiej. Nie może zabraknąć klasyka Filemona od pana Grabowskiego. Zaraz potem Kot Filozoficzny stworzony przez Kwong Kuen Shan, a dalej włoskie Interesy Pana Kota autorstwa Gianni Rodari. Oraz napisane i namalowane Kici Kici Miau pana Wilkonia (forever najlepszy!). Jak już jesteśmy przy ilustracjach to warto włączyć kociarza Pawła Pawlaka i jego Przepraszam, czy jesteś czarownicą oraz Kotek, który merda l ogonem. A dla starszych kociarzy piękne encyklopedie i Wszystko o KOtach Anity Ganeri.
    Pozdrowienia dla Mamy i Synka!

  13. No tak! Zapomniałam o „Przygodach kota Filemona” 🙂 Moja trzyletnia wówczas córeczka tak upodobała sobie scenę bójki Filemona z własnym odbiciem w lustrze, że książka sama otwiera się na odpowiedniej stronie 😀

  14. to ja jeszcze dorzucę Jana Tettera „Ryży Placek i trzynastu zbójców” o walce kotów szlachetnych z wrednymi

  15. ZLITUJCIE SIĘ I NIE NAZYWAJCIE KOCHANEGO KOTA BARNABY SAMSONEM!!!
    SAMSON BYŁ JEGO PRZYJACIELEM. CZY KTOŚ KTO TO PISAŁ RZECZYWIŚCIE PAMIĘTA NASZEGO WSPANIAŁEGO EKSCENTRYCZNEGO KOTA?

  16. „Pan Mruczek i mysia rodzina” Danuty Parlak z ilustracjami Marty Pokorskiej. Inteligentna i dowcipna historia o kotach, myszach i książkach.
    http://www.wydawnictwobis.com.pl/product.php?id=453

  17. Książka „Dlaczego kot jest kotem” Konwickiego wznowiona po prawie trzydziestu latach.
    Ukaże się w marcu, z ilustracjami Danuty Konwickiej, ale innymi, równie urzekającymi. Dobrej lektury!

  18. Wspaniale, bardzo się cieszę!

  19. ksiazeczka o kocie Iwanie juz do kupienia na swojej stronie http://www.kotiwan.com