Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej

1.06.2014
niedziela

Wielki Kaliber (dla dzieci i dla dorosłych)

1 czerwca 2014, niedziela,

Dzień dziecka jeszcze trwa, dlatego warto zacząć od dobrych wiadomości związanych z książkami dla dzieci. Kilka dni temu na Wrocławskich Targach Książki dla Dzieci i Młodzieży „Dobre strony” nagrodę dla najpiękniejszej książki dla dzieci otrzymała Krystyna Miłobędzka i Iwona Chmielewska za książkę „Na wysokiej górze”, wydaną przez Wydawnictwo Miejskie Posnania.

Wspaniała poetka razem ze świetną ilustratorką stworzyły książkę i dla dzieci, i dla dorosłych. Ilustratorka wykorzystała fragment scenariusza teatralnego Miłobędzkiej i rozrysowała go na planszach w taki sposób, że książka obrazkowa stała się też rodzajem teatru (postaci przodem, postaci tyłem) i gry, w której zacierają się granice między słowem i obrazem. W wierszach Miłobędzkiej słowa grają ze sobą: „Mówi się jedno słowo, a dzieje się wiele rzeczy, wiele rzeczy dzieje się bez słów albo dzieją się same słowa. Rozmaicie”. Tutaj słowa zyskały dodatkowy wymiar. Jednocześnie możliwe stało się takie niecodzienne spotkanie: mała dziewczynka (mała Krystyna) trzyma za rękę straszą panią Krystynę.Bardzo cieszy też Nagroda Wielkiego Kalibru, którą w tym roku otrzymał (wreszcie) na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału Marcin Wroński za „Pogrom w przyszły wtorek” (W.A.B).

Wroński otrzymał 25 tys. złotych od prezydenta Dutkiewicza za najlepszą książkę kryminalną. Ale to nie wszystko – jednocześnie został laureatem nagrody publiczności. Książki z lubelskiego cyklu o komisarzu Maciejewskim były już kilkakrotnie nominowane i wspaniale, że wreszcie ten świetny pisarz, który potrafi łączyć historyczną wiarygodność z wciągającą fabułą, został nagrodzony. Jak powiedziała przewodnicząca jury Janina Paradowska – wybrano go jednomyślnie.

Akcja piątego tomu przygód policjanta eksboksera rozgrywa się tuż po wojnie: „opis Lublina we wrześniu 1945 r. to najmocniejsza strona tego kryminału” – pisał Robert Ostaszewski w POLITYCE: „W całym tym chaosie Lublina ’45 tkwi Zyga Maciejewski, który mocno obrywa z każdej strony, ale podnosi się po każdym ciosie niczym wańka-wstańka. I wciąż próbuje trzymać się własnych zasad”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Miło przeczytać dobre wieści z Wrocławia.