Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej Oczytany - Blog Justyny Sobolewskiej

8.03.2015
niedziela

Jak Prus Polskę odpolaczył

8 marca 2015, niedziela,

Nikt nie ma monopolu na socrealizm. Udowodnił to właśnie Jan Polkowski, który w tygodniku „W sieci” czyta „Lalkę” Prusa jako pamflet na polskość.

„Powieść Prusa jest od 130 lat podglebiem ideologów odpolaczenia Polaków” (swoją drogą ten wymyślony przez niego czasownik przypomina „odrobaczenie”). I nie, nie ma tym wywodzie jakiegoś drugiego dna, o które moglibyśmy podejrzewać subtelnego poetę. Najlepiej Polkowskiemu odpowiedział Jerzy Sosnowski, pisarz i znawca literatury tego okresu.

Otóż Polkowski przede wszystkim demaskuje Wokulskiego, rusofila, który kolaboruje z carską armią, nienawidzi Polski i Polaków, antyklerykała i zaślepionego postępowca. To jeszcze nic, okazuje się, że byłby z niego materiał na faszystę albo komunistę, bo tak nienawidził ludzi. Generalnie jest to gnida, którą Prus nie wiedzieć czemu idealizuje.

A dzisiaj przecież wiadomo, co by robił Wokulski – sprzedawałby Mistrale Rosjanom i wspierał separatystów na Ukrainie. Zresztą z samego Prusa żaden patriota. Lży tę Polskę i Warszawę, a chwali inne Paryże. No i jak to możliwe, że słowa Polska używa tylko raz „w obleśnej scenie flirtu Izabeli ze Starskim”, a przecież Polska nie powinna bohaterom schodzić z ust (mniejsza o to, czy cenzura rosyjska by to puściła).

Cały ten wywód służy Polkowskiemu przede wszystkim do tego, żeby pokazać, dlaczego „Lalka” była użyteczna w PRL-u, kiedy „tworzono literaturę fałszującą rzeczywistość”. I ta „Lalka” – postępowa, tendencyjna, antypolska, prorosyjska – była jak znalazł.

Najzabawniejsze jest to (jeśli w tym popisie barbarzyństwa może być cokolwiek zabawnego), że Polkowski dokonuje takiej samej ideologicznej redukcji tekstu, jaką jego zdaniem robiły podręczniki w PRL-u, kiedy wychwalały Prusa. Zamiast literatury postępowej i reakcyjnej wprowadza podział na patriotyczną i antypolską. Przerażający jest sposób, w jaki Polkowski czyta literaturę: wyrwane z kontekstu zdania, myśli narratora i różnych bohaterów wzięte za deklaracje ideowe samego pisarza, jakby to był poradnik agitatora, a nie powieść.

Jeszcze bardziej przerażająca jest wizja literatury, która ma nas „zapolaczyć” (skoro tamta „odpolacza”). Czy tyle lat po Gombrowiczu można jeszcze całkiem serio stawiać literaturze zadania patriotyczne? A może ma być jeszcze optymistyczna i rysować świetlaną przyszłość naszej Polski „najpolstszej”? (To określenie z najnowszej książki Ziemowita Szczerka „Siódemka” – oj bardzo, bardzo antypolskiej).

Jedno trzeba Polkowskiemu przyznać – nie jest sam. Podobne zawłaszczanie ideologiczne literatury odbywa się i z prawa, i z lewa. I można postawić między niemi znak równości – kiedy literatura staje się „reakcyjna” i „szkodliwa” zdaniem lewicy albo „antypolska” zdaniem prawicy, to znak, że nie chodzi o literaturę, ale o walkę ideologiczną.

Ma to tyle wspólnego z literaturą, co zakładanie majtek Puchatkowi. Tylko tym razem nikomu nie jest do śmiechu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Tekst Polkowskiego znam tylko z omawianych fragmentów* i mam nieodparte wrażenie, że nie czytał „Lalki” od czasów liceum, w którym miał nieszczęście mieć jakąś twardogłowo partyjną polonistkę i na jej interpretacji się opiera.

    *Z powodów pryncypialnych odmawiam przeczytania go w całości, ponieważ mam nieodparte wrażenie, że teksty tego typu (inny przykład – kuriozalny tekst Zdorta o konieczności deportacji polskich Tatarów) są pisane na zasadzie „byle jak najbardziej szokująco i ostro, bo to podnosi klikalność”. Taki bardziej intelektualny click-bait czyli odpowiednik przysłowiowych „majtek Dody”.

  2. Ci ludzie, w swoim obłędzie, wszędzie i w każdym widzą wrogów Polski „najpolstrzej”.
    Że też, nie urodzili się w jakimś innym kraju.

  3. Z cyklu znaleziono w internecie :
    Czy ten wiersz napisał Jan Polkowski?
    Cytuję z internetu wpis Kama 88:

    interpretacja wiersza pt. „Moja sł…
    Napisano 16-05-2006 14:32
    , przez Kama_88
    Bardzo proszę o pilną pomoc w napisaniu analizy i interpretacji wiersza Jana Polkowskiego pt. „Moja słodka Ojczyzno”. Z góry dziękuję za udzieloną mi pomoc. Wiersz ten jest trudno dostępny wię umieszczę go poniżej:

    Urodziłem się w pociągu,
    na ruchomej granicy,
    jako żydowskie szczenię w kącie wagonu towarowego,
    jako mówiący po polsku żołnierz Wehrmachtu
    idący na Moskwę,
    jako niewiadomego pochodzenia enkawudzista
    strzelający do moich przodków: Polaków,
    Litwinów, Tatarów – szlachty z dwugłowym tyfusem
    w herbie.
    Urodziłem się na ich ruchomych grobach:
    w Kazachstanie, na Litwie,
    w Częstochowie, Krakowie, Katyniu, Londynie.

    Oto moje obywatelstwo – twój wzniesiony
    pod piersiami
    brzuch (Anusiu, mateńko).

    (Moja Niewidzialna Ojczyzno,
    będziemy sobie wierni.)
    To już nic nie znaczy.
    (1982-1983)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Moim zdaniem jest jeszcze gorzej: nie tylko pozwoliliśmy prawicowym publicystom na podobne harce, ale jak to pokazała dyskusja wokół Idy, zgodziliśmy się, aby podobne dyskursy zdominowały debatę na temat dzieł sztuki. Moim zdaniem to bardzo wymownie pokazuje jak źle jest z naszą Kulturą i jej obecne miejsce w szeregu. Szczegółowo piszę o tym tutaj: http://marekmroz.blox.pl/2015/03/Dlaczego-Ida-sie-nie-spodobala.html

  6. @marek_mroz:
    Raz: o ideologii mówi się łatwo. Z prawa, lewa i środka (też).
    Dwa: ile miejsca szkoła poświęca na wychowanie estetyczne? W literaturze, sztukach pięknych, muzyce?
    Myślę, że innego wyniku być nie może.
    (Inna rzecz, że sam tekst Jana Polkowskiego może być odpowiedzią na zapotrzebowanie wśród odbiorców, którego znaczenie pokazała „Ida”.)

  7. Przecież Lalka została wydana w okresie kiedy Polska nie istniała więc jak Prus mógł „odpolaczyć” coś czego nie było? Nonsens.

  8. Dopóki gadają brednie ale nie strzelają idzie żyć.Taki jeden nie podał ręki Urbanowi ,bo żydzisko.Ale neofaszysty kumpel może posłać zwiastuna śmierci.Narazie na Podhalu gwiżdżą ale mogą też strzelać jak to już było po 1 wojnie.

  9. Nasz problem jest o wiele wiekszy niż się to większości z nas wydaje: Polak ma kompleks i on jest jedną z głównych przyczyn takiego a nie innego sposobu myślenia i odbierania wszystkiego, co jest zwiazane „z pokazaniem Polski”, choć najczęściej nie chodzi wcale o pokazanie Polski, lecz jakiegoś konkretnego problemu. Mieszkam w Niemczech od podad 36 lat i mogę to obserwować bardziej „na zimno”. Bo widzę tu nas wśród innych.
    Przykład pierwszy: w budynku, w którym mieszkam (na 10 mieszkań w dwóch mieszkają polskie rodziny, w tym moja, jedna rodzina rosyjska, jedna francuska, reszta Niemcy) okradziono jedno z mieszkań (to teraz w Niemczech raczej plaga, szczególnie w lepszych dzielnicach). Policja oczywiście przesłuchiwała wszystkich. Jedyni agresywni w stosunku do policjantów byli nasi rodzacy. Nawymyślali policjantom od ostatnich (nazywając ich nawet nazistami) za to, że przyczepili się do nich uważając Polaków za złodziei. Ani Rosjanom ani Francuzom ani mnie (ja, widząc choćby, że moje polskie wykształcenie jest o wiele lepsze niż tutejsze, pozbyłem się kompleksu Polaka już dawno) nie wpadło nawet do głowy mieć jakiekolwiek pretensje do policji, która w końcu robiła swoja robotę.
    Przykład drugi: Grupa Polaków rozmawia w parku po polsku. Widzą mnie idącego z psem (nie wiedzą przecież, że nie jestem Niemcem) i zaczynają natychmiast mówić po niemiecku (a każdy Niemiec od razu przeciez i tak pozna, że to nie Niemcy). Ani Rosjanie ani Turcy ani Francuzi ani Grecy ani Włosi nie przestaliby mówić w swoim języku. Polacy się wstydzą być Polakami i jeśli ktoś pomyslałby, że to zawsze prymitywy to bedzie teraz przykład trzeci (prawie taki jak przykład drugi): Spotykam na deptaku we Frankfurcie kolegę ze studiów, z którym nie widzieliśmy się od ich ukończenia. On nie wie, że mieszkam w Niemczech od tylu lat. Mówimy po polsku. Po kilu zdaniach ucisza mnie i mówi szeptem, żeby „nie robić obciachu mówiąc po polsku”. Po kilku zdaniach dowiaduję się, że on mieszka też od wielu lat w Niemczech, pracuje na uniwersytecie i jest tam nawet … profesorem. A więc żaden prymityw i jednak ma kompleks polaka.
    Przykład czwarty: kilka dni temu widziałem w telewizji szwedzki kryminał. Wynikało z niego, że mordercą był Szwed, noblista w dziedzinie medycyny. Fakt, że jeśli w szwedzkim filmie mordercą jest Szwed, to nie powinno to nikogo dziwić, tyle, że jego motywem był strach przed zdemaskowaniem go, iż wraz z innym Szwedem (tez profesorem medycyny) robił w czasie holocoustu w jednym z hitlerowskich obozów koncentracyjnych barbarzyńskie doświadczenia na więźniach żydowskich. Film miał olbrzymie powodzenie także w Szwecji i jakoś nikt nie uznał tam tego filmu jako antyszwedzki pokazyjący w dodatku szwedzki antysemityzm.

  10. Arcydzieło polskiej literatury „Lalka” Prusa okazała się „Lalką” Rusa ?
    Pani Polkowski zlituj się pan nad swoim grafomańskim cierpieniem.

  11. Jedna z najlepszych powieści wszech czasów. Ekranizacja tej powieści i kinowa i TV to majstersztyk(dziś na próżno na takie ekranizacje czekać)wraz z muzyką zresztą do tych obrazów.Jedna z nielicznych lektur ,które czyta sie z przyjemnoscią. A wniosek oponentów i wichrzycieli którzy wystepują przeciwko tej powieści jest prosty…chcą zaistnieć. Ponieważ kto może zaistnieć albo ten co nie wie gdzie wydawać pieniądze tyle ich ma, ponadprzeciętny mędrzec albo tzw. odmieniec i tu mamy przykład odmieńca.

  12. @PAK4
    Myślę, że to nie chodzi o szkołę i jej formę edukacji. Kultura straciła prestiż na innym poziomie, wyższym i ważniejszym. Zauważ: Polkowski generalnie jest nastawiony na sztukę, a wchodzi w odmienny dyskurs i Lalka traci dla niego walor artystyczny na rzecz nawet nie politycznego, bardziej propagandowego, jakby po to pisano książki.
    Czyli pole oddają również literaci. Sprawa przybiera postać jak z horroru.

  13. Jak dalece trzeba wzbraniać się od czytania ze zrozumieniem, by twierdzić, że Lalka to utwór antypolski??? Jak trzeba mieć wąski pogląd na świat? Jak małą wiedzę historyczną? I jak nieskończenie małe i skrzywdzone narodowe ego?

    Boszzz Ty widzisz i nie grzmisz!

  14. @ecres
    9 marca o godz. 14:16
    ,,Dopóki gadają brednie ale nie strzelają idzie żyć” – problem w tym, że zwykle strzelanie zaczyna się od ,,gadania” – społeczeństwo jest przygotowywane. I Hitler i Putin najpierw gadali potem przeszli do czynów. Stalin był jeszcze lepszy – nic nie mówił.

  15. Gratuluję porównania Putina do Hitlera.A jak nazwać tych i do kogo porównać ,którzy doprowadzili do śmierci posłanki .i gadali o zabijaniu pacjentów podczas przeszczepów.narządów.No i doprowadzili do wstrzymania transplantacji ,co skutkowało smiercią pacjentów?

  16. Człek na wskroś prawy.
    Nawet konia wali tylko prawą reką.

  17. Twój komentarz czeka na moderację..
    Pewnie z powodu przywołania czynnosci,męskich,masturbacyjnych..
    Damskich nie przywoływałem..
    Bo Ten „analizator” co odkrył ,ze Prus odpolaczył to ponoc menszczyzna.
    Odpolaczył czy nie to kwestia w gruncie rzeczy masturbacyjna.
    Odpolaczenie jako zmniejszenie napięcia.
    Gdyby ,no ten..co interesy z Ruskimi czynił…
    sięgał częsciej to ..no Ta ..co go ponoc nie chciała a wolała się „niby” pieprzyc z tym kuzynem ,też by sięgała by napięcie zmniejszyc ..to happy end był by..
    Analizy wymaga współczesnej nie kwestia „czy odpolaczył ” ?
    Lecz kwestia wpływu rozładowania napiecia seksualnego ,przyrodzonego przecież pci obojgu,na postawy „zapolaczenia” i „odpolaczenia”.
    Gospodyni droga ,
    Przecież wiesz o tym doskonale.
    Wstrzymaj ,proszę tym razem,okrutną rekę moderatora.

  18. Łaskawa Gospodyni i Szanowni Komentatorzy.
    Podróżując służbowo u zachodniego sąsiada (bez dostępu do internetu) miałem trochę czasu na przetrawienie tezy pana Polkowskiego. I w zasadzie przyznaję mu rację. Bo „Lalka” to swoisty manifest pracy organicznej, obcej jednak arystokratycznym, wielkopańskim z natury prawdziwym Polakom. Bo do takich pan Polkowski z pewnością nie zalicza ludzi codziennej pracy. Mamy w wolnej Polsce wysyp potomków dawnej arystokracji i szlachty, dumnie obnoszących się ze swymi rodowymi herbami. I wielu nowych adeptów do tego stanu, nawet jeśli non stop gubią słomę ze swych nowo-pańskich butów. Pod tym względem właśnie „Lalka” jest antypolska, bo antypańska.

  19. Polkowski, polkowski – a co to takiego? płyn do odświeżania oddechu?

    Polski, Prawdziwy Polak, to jest coś wybitnego, genialnego; klękajcie narody. Literatura dopolaczająca jest tak licha i rzadka, że żadna.

    Krowa robi dużą kupę. Polski Polak jest wielki i mocarny jak Tyrannosaurus. Produkuje propolską literaturę jak zajączek: mały bobek.

  20. To i tak dobrze, ze nie analizuje sie „Lalki” od strony akcentow antysemickich, a jest ich tam kilka.
    Chocby w opowiesci starego subiekta „Pamietasz Katz..” opisujacego swoja podroz na Wegry w 1848 r. I postawe jednego z subiektow Wokulskiego.
    Ksiazka nie jest zla tylko przytloczona zla slawa bycia „lektura szkolna”.
    W jezyku i tradycji anglosaskiecj znam kilka gorszych cegiel, chocby „Jane Eyre” pani Bronte.
    Nie wiem, dlaczego Polacy musza byc programowo antyrosyjscy. Na obczyznie poznalem sporo sympatycznych Rosjan. I troche niesympatycznych. Ale tak samo jest z Polakami. No i co ma handel wspolnego z ideologia? Diagnoza Wokulskiego byla jak najbardziej trafna.

  21. @victorast
    a mi udaje się częściej spotykać w Niemczech Polaków bez kompleksów. W brudnych dresach, klnących po polsku na całe gardło.